Na szabloniarni nie będzie mnie do pierwszego października, jednak nie zostanie ona zawieszona, bo na ten czas powierzam ją zaufanej osobie. Mimo to wiem, że jestem tam potrzebna i stąd właśnie wymierzyłam sobie termin. W przeciwieństwie do niej, tego bloga zawieszam. Prowadzę go sama. Tworzyłam go dla dodatkowej zabawy, nie dla przymusu dodawania notek z pracami, dlatego wrócę tylko i wyłącznie wtedy, gdy będę całkowicie czuła się na siłach. Jeśli nie nastanie to nigdy, wtedy nie wrócę tutaj nigdy. Czas pokaże. Jednak dziękuję za bycie tu przy mnie przez te 68 dni i żegnam na pewien czas. :)
