(c) Insolatte
Hej! Co u Was w ten słoneczny i upalny dzień? Ja ledwo żyję, z chłodną wodą pod ręką, związanymi włosami w koczka i cienką sukienką na sobie. W moim mieście termometr wskazuje 31 stopni, czego co prawda tak bardzo nie odczuwam w mieszkaniu, jak po wyjściu na dwór. Byłam dziś zanieść oryginalne świadectwo, zaświadczenia o wynikach egzaminu, kartę zdrowia i zdjęcia do liceum (tak, dostałam się do tego, co chciałam!) i w czasie jazdy tramwajem, było mi tak słabo, że myślałam, że znów, tak jak w zeszłym roku to miało miejsce kilka razy podczas upałów, poleci mi krew z nosa. Na szczęście obeszło się bez tego. Oprócz zaniesienia papierów, dowiedziałam się również o tym, jak wiele znanych mi osób znajdzie się ze mną w tej szkole, z czego się cieszę, bo miło będzie widzieć znajome twarze na korytarzach.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tekstury. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tekstury. Pokaż wszystkie posty
7 lipca 2014
30 czerwca 2014
[03] You can keep me inside the pocket of your jeans
(c) Nielivka
Cześć! Co u Was? Ja właśnie wróciłam z miasta, praktycznie cała mokra od deszczu. Nienawidzę tego typu pogody, ale niestety musiałam wyjść z domu, aby zanieść kopię dokumentów do liceum i sprzedać książki. Po drodze trafiłam do galerii handlowej, w której weszłam do Empiku i kupiłam dwie książki, przy czym zrobiłam malutki przekręt, bo promocja 2 za 1 niestety nie obejmowała jednej z nich. No a że obydwie były z serii Pamiętniki Wampirów, zerwałam naklejkę z tymże znaczkiem na moją upragnioną książkę. Co prawda obszedł mnie trochę strach przy kasie, ale pani sprzedawczyni stwierdziła, że widocznie jakiś błąd jest w kasie, że tej drugiej, podmienionej, książki nie chce mi nabić na promocję, a naklejka jest, więc w końcu zamieniła je kolejnością, a ja wyszłam z obydwoma książkami zakupionymi za troszkę ponad 37 złotych. Może i zrobiłam niepoprawnie, ale szukałam przeceny na te dwie książki (szkoda mi wydać prawie 40 złotych na jedną książkę) od Świąt Bożego Narodzenia, a już nie miałam co czytać.23 czerwca 2014
[02] Baby came home today
Cześć wszystkim! Tutaj znowu ja. Widzę, że popularność tego bloga powoli się rozrasta nawet mimo braku jakichkolwiek obserwatorów, dlatego się ogromnie cieszę. Ostatnie dni przebiegały spokojnie, ponieważ szalona atmosfera po komersie opadła. Głównie zajęłam się pisaniem opowiadania, które zamierzam już niedługo opublikować. Jeśli chodzi o grafikę to na dziś przygotowałam dla Was podobną ilość prac co wcześniej, jednak tym razem bardziej zróżnicowaną. Pierwsza jak widzicie zaraz poniżej to ikony, które zostały dosłownie zrobione w cały świat. Jeszcze nie opanowałam fachu ich tworzenia, bo raczej wolę większe prace. Mimo to postaram się to zmienić i już w następnych notkach pochwalić się czymś dużo lepszym. Jak na dzisiejszą notkę, moimi faworytami są sygnatura z samej góry (której wersja PSD jest na samym dole), jak i tekstury, które robiłam pierwszy raz w życiu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


